Blog > Komentarze do wpisu
Ba¶ñ o Roztoczu

Kilka tygodni temu ukaza³a siê kolejna p³yta ze znakomitej serii In Crudo firmowanej przez Warszawski Dom Tañca. „Spod niebieskiej góry” zawiera nagrania folkloru roztoczañskiego bêd±ce efektem etnograficznych wypraw muzyków zwi±zanych ze scen± muzyki tradycyjnej oraz zarejestrowane podczas Taboru Lubelskiego, który odby³ siê w 2006 roku w Kocudzy. Profesor Piotr Dahlig w zamieszczonej we wk³adce recenzji podkre¶la walor poznawczy tego wydawnictwa pisz±c, ¿e antologia pokazuje wszystko to, co w ludowej praktyce muzycznej tych stron kraju jest tradycyjne. Warto jednak spojrzeæ na t± p³ytê nie tylko jako na d¼wiêkow± encyklopediê muzyki roztoczañskiej, ale tak¿e jako na bardzo osobist± wypowied¼ jej twórcy – Remigiusza Hanaja..

Przede wszystkim warto podkre¶liæ, ¿e p³yta ma swoj± dramaturgiê. Klamr± albumu s± dwie ulotne melodie zagrane na harmonijce ustnej, a szkielet kompozycyjny stanowi± opowie¶ci znakomitego skrzypka i ludowego filozofa muzyki – Stanis³awa G³aza. Pierwsze utwory s± kameralne i oszczêdne, stopniowo jednak pojawiaj± siê nagrania coraz „gê¶ciejsze”, grane w wiêkszym sk³adzie, coraz czê¶ciej muzykantom towarzysz± m³odzi uczniowie, a w tle s³ychaæ odg³osy tañca i zabawy. Kulminacj± jest tu przedostatnie nagranie – „Polka ¯ydówka” zagrana przez orkiestrê taboru pod wodz± Stanis³awa G³aza, która dobrze oddaje ¿ywio³ spontanicznej zabawy przy muzyce na ¿ywo.

Patrz±c na listê wystêpuj±cych na p³ycie wykonawców znajdziemy mnóstwo nazwisk muzykantów znanych z wystêpów na imprezach organizowanych np. przez Dom Tañca. Oprócz wspomnianego G³aza mamy m.in. Bronis³awa Bidê, Stanis³awa Fija³kowskiego czy Kapelê Dudków. P³yta wydaje siê byæ nie zbiorem mazurków, polek czy pie¶ni, ale muzyczn± galeri± barwnych postaci spotkanych na roztoczañskich szlakach. To próba uchwycenia i u³o¿enia w sentymentaln± opowie¶æ wspomnieñ z wêdrówek i spotkañ. Ten osobisty stosunek do wykonawców podkre¶la tekst z wk³adki pe³en wspomnieñ i anegdot. Wspomniana wy¿ej dramaturgia p³yty sprawia, ¿e album staje siê kronik± tych spotkañ, od przys³uchiwania siê, wzajemnego poznawania a¿ po spontaniczn± zabawê i wspólne granie. Ostatnia opowie¶æ G³aza traktuje o przyja¼ni wywi±zuj±cej siê miêdzy graj±cymi, a tu¿ po niej nastêpuje wspominany wystêp taborowej kapeli. Album koñczy wspólny ¶miech harmonijkarza i jego s³uchaczy.

Ciekawe pole do interpretacji otwiera szata graficzna p³yty. Wzory z drukowanych p³ócien bi³gorajskich momentami uk³adaj± siê co¶ w rodzaju mapy, przypominaj±cej trochê mapy magicznych krain z dzieciêcych bajek. Odbieram to jak mrugniêcie okiem do s³uchacza, zaproszenie do wys³uchania muzycznej ba¶ni o Roztoczu jako bajkowej krainie, gdzie ¿ycie toczy siê innym torem, ludzie s± trochê lepsi i nawet pies szczeka do rytmu. Oczywi¶cie wiemy, ¿e to tylko barwna opowie¶æ, tworzenie roztoczañskiego mitu, ale po w³o¿eniu p³yty do odtwarzacza mo¿emy na moment o tym zapomnieæ i wyobraziæ sobie lepszy ¶wiat „spod niebieskiej góry”.

sobota, 06 lutego 2010, maciejlata